zwierzęta miś gwiazda gwiazdy noc misiek misie misio gwiazdka misiaczek gwiazdki miśki zwierze misiaczki
dla telefonu LG
Kod: AN3337325NUV
Aby otrzymać kolorowe animacje - wyślij sms o treści AN3337325NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:AN3337325NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe animacje dostępna na telefony LG: W7020, U900, U880, U8550, U8500, U8380, U8360, U8330, U8290, U8210, U8180, U8150, U8138, U8130, U8120, U8110, U8100, U310, U300, T5100, S5200, S5100, P7200, M6100, M4410, L5100, L342i, L3100, L1400, L1200, L1150, L1100, KU800, KU311, KU250, KP202, KG920, KG810, KG800, KG320, KG245, KG240, KG225, KG220, KG130, KG120, KG110, KE970, KE850 Prada, KE800, K8000, G8000, G7200, G7120, G7100, G7070, G7050, G7020, G7000, G5600, G5500, G5400, G5300, G5220, G5200, G1800, G1700, G1600, F7250, F3000, F2400, F2300, F2250, F2100, C3400, C3380, C3320, C3310, C3300, C3100, C2200, C2100, C2000, C1200, C1150, C1100, B2100, B2050, B2000,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
"Lew się ducha we mnie sroży i rzuca się i rwie ludzi wprzód, nim się rozum obudzi". Łuną rozpaczy zażegając sioła zbiegłem, żywota nie chroniąc przed tużbą. Innego nie chcę, prócz ciszy, kościoła, fałszywcom nie chcę być swakiem, ni drużbą - niechaj nas morza przedzielą i step - w miejsce korony wdziałem wilczy łeb. Polszcza... kochałem ja się w twych rumieńcach, którymi zorza wschodziła zza boru - i w twoich złotych warkoczach i w żeńcach - i w łyskawicach letniego wieczoru, i w ryku żubrów, idących na spój... od szlochu pęknie pierś...Boh mój! Przez ducha mgły i w zbroic chrzęście widzę ten cudny gród - w sadach wiśniowych i w złocie. Tutaj zdobyłem cześć - i tu straciłem szczęście - tu greckiem wino lał bogini mej - Tęsknocie - tu Antygony cień ślepy mi przyzwał Mag - i tu wśród ciemnych burz słuchałem dzikich sag. Hej, przy księżycu srebrnymi podkowy zmiatałem kowyl z drużyną po stepie... Hej, znawały mnie panieńskie alkowy, bo serca rubin pieśniami rozszczepię! ja prosty rycerz - bard słońca i pól więcej zdobyłem królestw, niźli - król. Raz - osaczywszy połowieckie wieże zsiadłem, rannego mając tabuńczyka - a słońce krwawe już otwarło dźwierze, przez które dusza Bogu się wymyka; a na kurhanie stary Bojan grał - miedziane struny wieszczą pieśnią rwał. I zmilkł. Ujrzałem olwijską kniaziównę na koniu w cwał lecącą z Czarnomorza - Stanęła, klęka. Oczy gwiazdom równe wbija mi w serce, mówiąc: "ta krwi zorza - to moje władztwo! zgliszcza - to mój dom! biegłam - monachów mając z nożami - lub srom:" Com odrzekł - nie wiem, bo chóry Eonów już mnie objęły w grające pierścienie - i blask poczułem, jak jeden z tych Tronów na których gwiezdne oparł Bóg sklepienie. Szliśmy - tęczami obryzgani ros z kurhanów leciał dziwny - rajski głos. Lecz któż, o Panie, zmierzył Twe krawędzie i wieczność morza przelał do swej dłoni? Któż wie, co było - i któż wie, co będzie? za spadającą gwiazdą któż pogoni? Pani! jedyna moja - wszechświat w Tobie poznałem, bom go ukochał przez Ciebie! i jeśli teraz żyję smętny w grobie, to z wiarą, że się ocknę w Twoim sercu - w niebie Ach, gdym Cię złożył na marach otrutą - bólami ściętą twarz - źrenice szklane - tom ja przysięgnął taką pomstę lutą, jak Duch - co pisał ogniem: Thekel-Mane! Przez nocy tysiąc szukałem zbrodniarza, w gusła zabrnąłem i w czarne zaklęcia - Szatan objawił: zbrodniarz u ołtarza - - służy mnie - ale ma wygląd jagnięcia - - służy mnie - ale go oddam bez żalu - - ażebyś poznał bratyma w szakalu. - Tyś go paiżem swym zasłaniał w sieczy - - niejedna tobie zań przylgnęła rana - - ale jest zdrady pełen duch człowieczy, - gorszej - niż ciało paląca toffana. - Idź w grób - i legnij pod ciemnymi jodły, - wszystkie cię gwiazdy prócz jednej - zawiodły. - I tę jedyną - Tobie zadmuchnięto. - Ale masz w sobie, czego nikt nie zżarzy: - Prometeiczny ogień - duchów święto - - w zamurowanym lochu blask witraży... Coś mówił jeszcze - koń mój zdębion trwogą szedł jakiś żebrak lichy wiejską drogą. Rozsiekłem. Z świstem lecąc przez mokradła, deptałem węże jako srebrne struny - a z borów na mnie leciały widziadła i twarz zielona z nadpróchniałej truny - Wtem kościół. Z koniem wjechałem do nawy, lud śpiewał. Chrystus patrzył na mnie łzawy. "Nie będę Tobie służył, Jezu miły, boś nie jest Bogiem gwiazd ani ananki". Na wieży dzwony same rozdzwoniły i same gasnąć poczęły kaganki - on - słońce krzyżma wzniósł - lecz patrzył groźno - już leżał w krwi... Ja król - ja sędzia - archanioł sumienia - zbirem stanąłem przed lico ojczyzny. Czemuż w mym sercu nie dotknęła blizny, którą korona mi wryła cierpienia - czemuż na gwiazd mych nie patrzy agonię - krzyżową mękę moją: rex Poloniae! Jeśli niewinny - niebo mu otwarłem, sam żyjąc w piekle miłości straconej, jeśli męczennik - jak lew go rozdarłem, ciemnym nieszczęścia grotem przebodzony - bo huczy we mnie tak ogromny dzwon, że gdy uderzy - to aż w Boga tron. Kto tu? znów przyszedł... oczyma przebija - szepce - tak cichy rozpacznie i blady "Jam święty - zbawił mię Chrystus Maryja" - precz maro! szatan cię wysłał na zwiady - któż wie cokolwiek? dusza ciemny bór - dusi mię - słońca! - wieków chór.... Jak cicho...w małym ogródku przy celi - czerwone maki i modre baldaszki i te dziewanny, jak w złocie anieli, i migocące lazurowe ważki... Czy z mazowieckich jezior wy? czy na jej kurhanie gra pieśniarz? czy w borach tam słychać szlochanie? ...I odleciały! ...a jam ryknął płaczem - gardzą - nieszczęścia królem i tułaczem. Ojczyzno! mych krwawiących kości nie złożę w Tobie - bobym Piotrowinem świadczył, wbrew ducha miłości - żeś mi macochą była, choć ja - synem... --