bajka uśmiech stworki bajki stworek potworek potworki animacje
dla telefonu Nokia
Kod: AN3050257NUV
Aby otrzymać kolorowe animacje - wyślij sms o treści AN3050257NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:AN3050257NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe animacje dostępna na telefony Nokia: N95, N93, N92, N91, N90, N80, N76, N75, N73, N72, N71, N70, N-Gage, E90, E70, E65, E62, E61, E60, E50, 9500, 9300, 8801, 8800, 8600 Luna, 7710, 7650, 7600, 7500 Prism, 7390, 7373, 7370, 7360, 7270, 7260, 7250i, 7250, 7210, 7200, 6822, 6820, 6810, 6800, 6681, 6680, 6670, 6650, 6630, 6620, 6610i, 6610, 6600, 6500 Slide, 6500 Classic, 6300, 6290, 6288, 6280, 6270, 6267, 6260, 6234, 6233, 6230i, 6230, 6220, 6170, 6151, 6136, 6133, 6131, 6125, 6120 Classic, 6111, 6110 Navigator, 6108, 6103, 6102, 6101, 6100, 6086, 6085, 6080, 6070, 6060, 6030, 6021, 6020, 5700, 5500, 5300, 5200, 5140, 5100, 5070, 3660, 3650, 3500 Classic, 3310 Classic, 3300, 3250, 3230, 3220, 3200, 3120, 3110 Classic, 3109 Classic, 3108, 3100, 2760, 2650, 2630, 2626, 2610,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
A zaczęła się tak w przybliżeniu ta baśń, owa powieść-opowieść daleka,Miły bogom jest człek, milszy jeszcze, gdy ma w masce boga swe lico człowieka. Ponad ziemią stał kwiat, płomień wiosny się chwiał i drżał lazur upalnie-bezchmurny,Właśnie wtedy, jak mógł. Wielki Łuniusz do nóg przywiązywał swe złote koturny. Niecierpliwy, aż drżał i tryumfu już chciał, epilogu przez sen spełnionego,W epilogu zaś tym miał pokazać wszem w krąg lico boga nieziemsko pięknego. I z hardości aż zbladł, gdy wystąpił przed tłum, pan i władca ich oczu i słuchu,Było boskie, co rzekł, było boskie, co chciał, i był boski w najmniejszym swym ruchu. I zdawało się wszem, że mocniejszy niż Dzeus i ze togę ma pełną piorunów,Bo twarz boga - jak cud! - po mistrzowsku im dał, że aż zachwyt zaszumiał wśród tłumów. Lecz skończyła się tak w przybliżeniu ta baśń, owa powieść-opowieść daleka,Niepodobny jest los wiekuistych wciąż bóstw padolnemu losowi człowieka. Wielki Łuniusz już znikł, raz na zawsze już znikł tam, gdzie mary, żałoba i cienie,Gromonośnych już słów nie pamięta dziś nikt, jego płomień i geniusz - milczeniem. Ludzie mówią, że zmarł od pożaru, gdy kładł pod chram Dzeusa płonącą żywicę,Co innego zaś pieśń. Że miesięczną czcił noc i że padł porażony księżycem. Wiosną zdarza się noc, noc tajemna, a w niej: chwila chwil z księżycowych rubieży,Gdy dostępna jest moc, kiedy wszystko w tę noc od marzenia i pragnień zależy. W głębi nieb, w taką noc, tam gdzie mroczna jej dal, tam gdzie chmury brną w chmury mitrężne,Tam pojawia się cień, mało widny drży cień. widmo blade, lecz dziwnie potężne. I wystarczy, by w mgłach krągły księżyc się skrył choć na chwilę, milczący i chmurny,By zaczynał ów cień przywiązywać do nóg, pośród mroku, swe złote koturny. By już blady ów cień począł szeptem znów snuć swój epilog, gdzie grom wiecznie młody,I wyjawia się zeń, hen w przestworzach, śród nieb, lico boga przecudnej urody. --