Deck the Halls
dla telefonu Siemens
Kod: PT1013548NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Deck the Halls - Kolęda wyślij sms o treści PT1013548NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT1013548NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Siemens: U15, SXG75, SX1, ST60, SP65, SL75, SL65, SL55, SK65, SF65, S75, S65, S55, ME75, MC60, M75, M65, M55, CXV70, CXT70, CXT65, CX75, CX70, CX65, CT65, CL75, CFX65, CF75, CF62, CF110, C75, C72, C65, C60, C55, C110, AX75, AX72, AP75, AL21, AF51, A75, A65, A62, A60, A31,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
Cień za cieniem się ugania, a motyla motyl ściga - Rozpłakała się w lesie niekochana Jadwiga. "Raczej ciało niepieszczone wilkom rzucić w bór za borem, Niż nie zaznać pieszczoty choćby nawet z potworem!" I wypełznął czerw spod ziemi zwilgotniałym pyskiem czynny. "Ot ja ciebie popieszczę! Ot ja właśnie - nikt inny!" - Obejrzała się na drogę i na tuman poza drogą. "Oprócz ciebie na świecie nie mam, czerwiu, nikogo!" Legła przy nim na murawie, głowie wsparła o kamiążek, Miała kilka pierścieni i łez kilka i wstążek. "Otom - twoja! Pieść do syta! Nie szczędź w lesie mego ciała! Jam tu przyszła nie po to, bym się sama ostała..." Wiatr warkocze jej z ramienia na to drugie ramię przesuł, Ona była nieswoja, a on rad był i wesół. Pyskiem własił się i włudził w piersi wonne, jak dwa jabłka, Aż Jadwiga stęknęła, aż Jadwiga osłabła. Krew jej w głowie zahuczała pogrzebnego echem dzwonu, A to była choroba - i już blisko zgonu. "Inni boją się miłować krwi schorzałej szaleniznę, A ja nawet potrafię kochać ciała zgniliznę!" - I przeniknął pieszczotami bezpowrotnie aż do kości - Nie - nie było na świecie tak niesytej miłości! Nie wiadomo, co za szumy z czasu w bezczas zaszumiały, Gdy obnażył się w słońcu szkielet biały, bo - biały! Maj był w lesie i na polu i opodal - na rozstaju - W maju działo się właśnie - tyle jeno, że w maju. Słychać było, jak w gęstwinie wiatr się krząta i chrabęści - Tedy szkielet poskoczył i zacisnął swe pięści! "Powiedz, czerwiu, gdzie jest tysiąc obiecanych w niebo ścieżek?" A on tylko popatrzył - i nic nie rzekł, nic nie rzekł... "Powiedz, czerwiu, czy Bóg widział moje męki, moje żale? I czy jest On w niebiosach, czy też nie ma Go wcale?" - A on zadarł pysk ku niebom i mackami ruszył dwiema I pokazał na migi, że go nie ma, bo - nie ma! Więc ku snowi wieczystemu uchyliła nieco czoła I spojrzała w zaświaty, a tam nicość dookoła! A tam - nicość, rozścierwiona od padołów aż do wyżyn! I tańcował i śmiał się biały szkielet Jadwiżyn... --