słońce wakacje lato kobieta laska postacie erotyka ciało postać opalanie dziewczyna bohater kobiety babka dupcia kostium dziewczyny erotyczna erotyczne laski osoby osoba erotyczny babki dupcie
dla telefonu Siemens
Kod: SC897739NUV
Aby otrzymać kolorowe logo - wyślij sms o treści SC897739NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:SC897739NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe logo dostępna na telefony Siemens: U15, SXG75, SX1, SP65, SL75, SL65, SL55, SK65, SF65, S75, S65, S55, ME75, MC60, M75, M65, M55, CXV70, CXT70, CXT65, CX75, CX70, CX65, CT65, CL75, CFX65, CF75, CF62, CF110, C75, C72, C65, C62, C60, C110, AX75, AX72, AP75, AL21, AF51, A75, A65, A62, A60, A31,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
Kto cię odmłodzi, żywocie wieczny? Sam się przeinacz! Razem z chmurą się spłomień w zórz szkarłatnej zagęstce. A ja - obłędny nie istniejących zdarzeń wspominacz - Bywam tobie najbliższy tylko we śnie i w klęsce... Nie było dolin - a jednak smutek stał w dolinie... I choć wróżek nie było - w mgłach mówiono o wróżce... Brzegiem obłoków fijolet płynie. Myśli, że płynie. Sen się boczy na tego świateł w nicość rozprószcę. W odmętach nocy niech ciał się strzeże bezbronne ciało, Niech swe losy przesłania byle jakim błękitem. W moim ogrodzie coś się znagliło i zaszemrało - Zaszemrało, jak gdyby ktoś się rozstał z niebytem. Znam ja na pamięć jedną dziewczynę... Znam jej westchnienia I mym ustom uległość pieszczotliwie zawiłą. Nic w niej nie było, oprócz uśmiechu i przeznaczenia - I kochałem ją za to, że nic więcej nie było. Znam taką duszę, co cmentarniejąc nie do poznania, Sztuczną różę w śmierć niosła... Była niegdyś różystką... Skąd ten świat cały? - I róże sztuczne?... I czyjeś łkania? I ja - w świecie - i ptaki - i pogrzeby - i wszystko? Znam ja złocistość, co śni się niebu w imię rezedy... Dla snów błędnych jest człowiek - lada bożą ustronią. Grał niegdyś wieczór - i łódź się moja rozbiła wtedy O tę zgubną złocistość. Tak się stało, że o nią. Zorza dokrwawia swój żal do nieba w czerwieniach pustych, A obłoki gasnące chcą w bezludny świat uróść. Czymże jest dla mnie - albo dla jezior - albo dla brzóz tych Głuchoniemej wieczności zaraźliwość i burość! Czym tajemnicę w niepowtarzalnych dreszczach roztrwonił, Gdym twe ciało w ciemnościach pieszczotami przejaśnił?... Świat się już dla mnie dość nanicestwił i naustronił - I jam dość się dla świata naczłowieczył i naśnił! Śpieszno mi teraz do zmartwychwstania kilku topoli, Co szumiały w pobliżu zanikłego w snach domu! Śpieszno mi teraz do zatajonej w gwiazdach niedoli, Którą muszę sam przeżyć, nic nie mówiąc nikomu. I co ja zrobię po śmierci z sobą i całym światem? Czy w twych łzach się zazłocę? Czy się we mgle - zniebieszczę? Mrok nieodparty zszedł się w ogrodzie z bezwolnym kwiatem - Myśmy byli w tym mroku i będziemy tam jeszcze! --