Dzisiaj w Betlejem
dla telefonu Sony Ericsson
Kod: PT1019629NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki Dzisiaj w Betlejem - Kolęda wyślij sms o treści PT1019629NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT1019629NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Sony Ericsson: Z800i, Z710i, Z610i, Z600i, Z558i, Z550i, Z530i, Z525i, Z520i, Z500i, Z310, Z200, Z1010i, W950i, W910i, W900i, W880i, W850i, W830i, W810i, W800i, W710i, W700i, W660i, W610i, W600i, W580i, W550i, W300i, W200i, V800i, V630, V600i, T650i, T637, T630, T628, T620, T618, T616, T610, T310, T306, T300, T290i, T230, S710i, S700i, S500i, P990i, P910i, P900, P800, P1i, M600i, K850i, K810, K800i, K790i, K770i, K750i, K700i, K610i, K608i, K600i, K550i, K530i, K510i, K508i, K506i, K500i, K320i, K310i, K300i, J300i, J230i, J220i, J210i, J200i, F500i, D750i,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
Ty u bram moich, wiekuisty Boże! wszak władcą grobów jestem i pustyni - nie władcą nawet, bo nieraz się korzę przed cieniem cienia - i smutek mię czyni bezwładnym, jako w krach zamarzłe morze. Ale racz wstąpić do skalnej wieżycy, gdzie moje tygry wyściełam ajerem - przed Tobą, królu, stanę bez przyłbicy i miód wyniosę przedni - sercem szczerem - sam jestem - Bór i Poświst moi służebnicy Jarzą gromnice nad umarłym ciałem [z księgi mię żywych raczyłeś wymazać] - i obdarzywszy czarodziejstwa szałem - piekło mi każesz strącać, gwiazdy stwarzać i jako harfą być - pod lodu zwałem... O Miłościwy! Ty mi ciemne moce na okręt życia-ś dał - w puszce Pandory i serce moje - jak gwiaździstą procę, rozwichrzasz duchem, co się rwie w przestwory a straż mi dzierżą głuche, zimne Moce. Oto mi płacze i budzi się wiecznie gość mój tajemny i więzień nieznany - czasem, jak Helios, gra hymny słoneczne, a czasem jęcząc jak żebrak złamany, tuli się do nóg moich - niebezpiecznie! Bo za jałmużnę łez - on dzikim śmiechem wstrząsa kamienny sklep - i aż w milczeniu skarg potępionych napełnia mię echem - a twarzy jego nie widać w płomieniu - a na Oliwnej Górze zwał go Chrystus - grzechem. I teraz czuję - siedzi za mą głową Archanioł senny, co na krańcach ziemi rozpostarł skrzydła i baśń lazurową gra na organach palcami srebrnemi - - - Miłość - - i drugie niezgłębione słowo: Śmierć. Miałem się Bogu spowiadać - nie będę. Niech serce leży w zimnej bazylice osnute w marzeń królewską legendę i w proch - dopóki zaszumią orlice i tam uniosą, gdzie wszystko zdobędę! wszystko! i Ciebie czarny Polifemie, coś mi roztrzaskał maszt niedoli głazem - - Serce jak wulkan w swoich ogniach drzemie, zarosłe lilią i błękitnym ślazem - aż buchnie - i krwią swą zaleje tę ziemię, co u podnóża śni w jodeł tęsknocie, jako słowiki - gdy osiądą groby. Serce me tętni w głuchym grzmocie i zasłuchane w płacz kamiennej Nioby, gotowe bluźnić, że więdną stokrocie. Niech więdną - kwiaty rozstrzępione morzem, niechaj się więzień szalony uśmierca, biegnąc puszcz wolnych lodowym bezdrożem - niechaj me serce pęknie - lecz z Twojego serca dobędę także jęk - tym ostrym nożem - - Ona umarła - i nigdy nie wstanie - Ona zaklęta - i nikt jej nie zbudzi - rzuciłeś w zimny loch - na obłąkanie tę Świętą, gdzie się zakrwawi i zbrudzi i wyprze Ciebie, słysząc kurów pianie, słysząc Judasza cekiny i Piłatową sprawiedliwość Boga... - - - - - - - Ty opuszczony Starcze - błąkasz się w zamieć zimową, a nicość bije w swoje czarne dzwony, a piorun wije gniazdo nad Twą głową. I tu przychodzisz - Twórco przeznaczenia - [jak mnich wyklęty - aż na krańcach wioski - do samotnego nędzarza - wśród cienia żebrząc o węglik - w imię męki Boskiej...] - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - odszedł, nade mną zwarły się sklepienia - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Mroki, pochłońcie mię! wy mię zatopcie, głębiny, - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - On nad urwiskiem, osypany szronem gwiazd - w zakrwawionem przestworzu... O, przebacz nam winy, jako my Tobie - błogosławim dzwonem umarłych - - - mających umrzeć tej godziny. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Aniołowie grają hymn. - serce moje płacze - Aniołowie idą w dal - serce me przyklęka, - i zostałem sam - gdzie grobowca pleśń - słońca nigdy już - ni gwiazd nie zobaczę - a prowadzi mię jakaś mściwa ręka - a prowadzi mię - wiekuistny żal... --