dla telefonu Sony Ericsson
Kod: JV1750NUV
Aby otrzymać gry java - wyślij sms o treści JV1750NUV pod numer 7928
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:JV1750NUV na numer 7928
Cena SMSa wynosi 9 pln (10,98 pln z VAT).

W czasach Trzech Królestw chińskie imperium jest ciągle w stanie wojny. Ty jako jeden z trzech wojowników musisz też ciągle walczyć o przeżycie. Będziesz toczył walki w rozmaitych sceneriach - lasach, pałacach, nawet na pokładzie statku. Każdy wojownik, z którym przyjdzie Ci walczyć ma inny styl walki i swoje specjalne ciosty. Do tego wszystkiego dochodzą bronie - miecze, młoty, łuki, itp. Gra składa się z pięciu poziomów.Usługa gry java dostępna na telefony Sony Ericsson: Z1010i, S700i, S710i, K600i, V800i, Z800i, D750i, K750i, W800i, V600i, K608i, W900i, W810i, K800i, W700i, W550i, K610i, W850i, W950i, K790i, V630, K550i, W880i, K810, S500i, W580i, T650i, K850i, K770i, W830i, W910i,
Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP. Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl
A może wieszem...
To nie stu rycerzy, lecz sto trupów leży! Nie sto trupów leży, jeno stu rycerzy! A nie dla nich ruczaj dzwoni, A bór szumny od nich stroni, Jeno wicher we sto koni Znikąd ku nim bieży. Wybiła godzina - wiosna się zaczyna, Z chaty poprzez kwiaty wybiega dziewczyna, Dzban zielony, pełen wody, Niesie zmarłym dla ochłody W skwar śmiertelnej niepogody, Co w proch wargi ścina. Stopy moje - bose, skronie - złotowłose, Kochałam, płakałam, zmarłym wodę niosę, Oczerstwijcie ból wasz słony, Smakiem śmierci podraźniony, Cały ranek w dzban zielony Ciułałam tę rosę. Wypić - wypijemy, lecz nie ożyjemy, Na polu w kąkolu żal się chwieje niemy, A my leżym z ziemią w zmowie W tym tu rowie i parowie, Lecz nikt tego nie wypowie, Gdzie my teraz, gdzie my? Jedyny dobytek - ciszy w sobie zbytek I snu podziemnego żmudny bezpożytek. Nim sporządzisz dla nas sanie Na wieczyste zimowanie, Połóż wieniec na kurhanie Z kalinowych witek. W waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu, Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu, Niech ze dzbana pije wodę, Niech przypomni lata młode, Gdy raz spojrzał w mą urodę W nagłym zachwyceniu ! Płyną dni niezłomne, czasy nieprzytomne, Nie wierzę, że leżę trzy lata ogromne! Mak pamiętam purpurowy, Ale twojej, dziewczę, mowy I tej złotej w słońcu głowy Już dziś nie przypomnę! Chmurzą się błękity, płacze deszcz obfity, Na trawie w murawie leży dzban rozbity, Dzban rozbity leży, leży, A śpi pod nim stu rycerzy, A wiatr znikąd ku nim bieży, Kurzawą okryty! --